Dialog konkurencyjny

Forum zamawiających. Udzielanie zamówień publicznych i problemy z tym związane - porady prawne.
PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Postautor: PiotrW » 22 lis 2006, 17:15

Czy ktoś z forumowiczów stosował już dialog konkurencyjny? Proszę podzielić się wrażeniami z przebiegu procedury. Mnie zastanawia obecna niekonsekwencja językowa ustawy Prawo zamówień publicznych używająca pojęć "negocjacje" i "dialog". "Negocjacje" jakoś utrwaliły się w procedurze, a sformułowanie "dialog" jest trochę nieszczęśliwe językowo. Skoro jednak dyrektywa europejska takim pojęciem się posługuje to nie zmieniono go i w ustawie.

Marko
Posty: 276
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:38

Postautor: Marko » 23 lis 2006, 9:36

Właśnie zawarłem umowe po postępowaniu przeprowadzony w DK. Cóż tryb był pionierski ale generalnie miło wspominam.
Ja mówiłem o co mi mniej wiecej chodzi a wykonawcy mówili jak to widzą - wiec dialog w czystej postaci. Wykonawców miałem 3, każdy inaczej widział rozwiązanie ale suma sumarum efekt tego trybu został osiągnięty - udało sie spłodzić SIWZ, złożyli oferty, wybrałem i sie ciesze ;).
Z mojego punktu widzenia nie ma tu miejsca na jakiekolwiek negocjacje - nie o to chodzi w DK. Ja dałem zarys zamówienia, zadawałem pytania, oni odpowiadali, podsuwali propozycje - ja notowałem i zadawałem dodatkowe pytania. Nic z gatunku negocjacji nie miało miejsca bo tu nie ma co negocjować. Uważam, że dialog jest w miare trafnym określeniem

PiotrW
Posty: 2196
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:58

Postautor: PiotrW » 23 lis 2006, 20:51

Cieszę się, że masz dobre wrażenia po dialogu konkurencyjnym. Ja nie prowadziłem jeszcze tego trybu postępowania, ale z brzmienia przepisów i możliwości jakie dają wydaje się być ten tryb dosyć „przyjazny” i bez wątpienia wart zięcia pod uwagę. Co do porównania wyrażeń „negocjacje” i „dialog” miałem na myśli czysto językowe znaczenie tych słów i wątpliwość czy należy wprowadzać do ustawy nowe określenie.

Według Słownika Języka Polskiego negocjacje to: 1. «rozmowy, pertraktacje prowadzone przez upoważnionych przedstawicieli dwu lub większej liczby państw, instytucji, organizacji itp. 2. «targowanie się ze sprzedającym o niższą cenę lub korzystniejsze warunki zakupu.

Dialog zaś to: 1. «rozmowa dwóch osób, zwłaszcza bohaterów powieści, sztuki lub filmu» 2. «utwór literacki niesceniczny, napisany w formie rozmowy» 3. «szereg rozmów, negocjacji i innych działań mających doprowadzić do porozumienia między stronami konfliktu».

Porównując znaczenie 1 negocjacji i 3 dialogu widać, że to w zasadzie to samo. Tym niemniej dla odróżnienia tych trybów nie jest w sumie źle, że nazwy się różnią.

archie
Posty: 163
Rejestracja: 03 paź 2006, 18:36

Postautor: archie » 23 lis 2006, 21:24

Ja co prawda też nie robiłem „dialogu”, ale po prostu nie miałem takiego niesprecyzowanego zamówienia. Uważam, że jeśli tylko można to trzeba korzystać z równych trybów, bo po to są aby ułatwiać udzielenie zamówienia a nie żeby trzymać się tylko jednego czy dwóch trybów. Podobnie jak jestem za różnicowaniem kryteriów oceny ofert, nie zaś trzymaniem się tylko ceny jako kryterium. W końcu oferta ma być najlepsza a niekoniecznie najtańsza. Niestety wielu zamówieniowych decydentów nie rozumie tego wciąż jeszcze.


  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Problemy w udzielaniu zamówień publicznych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość